Jestem nienormalna. Czytałam tłumaczenie piosenki "Shape of you" Eda Sheerana i w pewnym momencie przeczytałam "w klubie dla gejów". Serio... Idę się leczyć.
Tłumaczenie Disco Polo na polski jest fajne. Czemu tego nie kontynuować?
Źródło tekstu: tekstowo.pl
Jak zawsze proszę o wieeelki dystans. Naprawdę proooszę. Wiem że nie umiem tego robić. :P
Gdy nad nami niebo płacze,
Mokną Twoje złote włosy,
Piękny list spotkanie nasze,
Jak listonosz gdzieś unosi.
Ale zaraz... To bez sensu. Wiecie co, zignorujcie to. Nawet wątpię, czy to ma wpływ na dalszy tekst.
Nad górami słońce świeci,
Srebrny księżyc za górami,
O, słońce i księżyc świecą naraz. Widzimy, że akcja tej piosenki dzieje się w jakimś fantasy lub science fiction świecie. Czytajmy dalej, może dowiemy się czegoś więcej.
Jedno z drugim się przegania,
A my się kochamy
Ogólna nienawiść, niezrozumienie, nietolerancja, a w środku tego dwie zakochane osoby. Brzmi jak świat postapo. Może jest.
Żono moja, serce moje,
Znowu motyw z tym samym sercem, jak u Zenka?
Ale zaraz... Ten przecinek może coś znaczy.
Może to miało być coś w rodzaju: "Żono moja... Serce moje...". I umarł na zawał.
O nie.
Czytajmy dalej!
Nie ma takich jak my dwoje
Skoro znacie tylko siebie to nie dziwota.
Bo ja kocham oczy Twoje
A umysł? Charakter? Może to kolejne uroczne oczy?
Do szaleństwa, do wieczora... (je je)
Aha... Czyli on ją kocha tylko do wieczora?! A co po wieczorze?!
Mam teorię! W tym dziwnym postapo świecie jest dziwny system, przez który ludzie zapadają w zbiorową śpiączkę o określonej godzinie. Przed tą śpiączką następuje szaleństwo, bo społeczeństwo próbuje się buntować - ale potem jest spokój, wszyscy ludzie pod kontolą władz.
Matko, jaką ja mam wyobraźnię.
Nie ma takich jak my dwoje,
Nasza miłość się nie chwali.
Bo propaganda zabrania.
Nawet niebo się nie boi,
Ale... Czego? Groźnych władz?
Czy to nawiązanie do Boga? Że ich miłość jest tak silna, że Bóg się ich nie boi? Ale po co Bóg miałby się ich bać?
Czytajmy dalej, może znajdziemy odpowiedź...
Chwila, chwila! Na początku było coś o płaczącym niebie! Czyli że niebo jest załamane tym światem, ale gdy patrzy na nich, przestaje się bać?
Nic nas przecież nie oddali.
A może to ocenzurowane "Nawet nieba się nie boimy"? Że ich miłość jest zakazana, ale oni mają to gdzieś i nie rozstaną się?
Nad górami słonce świeci,
Srebrny księżyc za górami,
Drugi raz - czyli podkreślenie czegoś.
Hm, mam teorię. To jest podkreślenie, jak bardzo absurdalny jest ten świat. Jak bardzo świat jest w nim porąbany i bez zasad.
A co to tych gór...
Zajrzyjmy do słownika symboli literackich:
Góra symbolizuje niewzruszenie, stałość, światło, centrum świata, siedzibę bogów, wróżek, drogę do nieba, raju, czyśćca, piekła, objawienie, zmartwychwstanie, miejsce pielgrzymek, kultu, pokój, swobodę, medytację, arcydzieła, osiągnięcia, ciążę, kobietę, płodność, młodość, czystość.
O boru, to tylko pogarsza sprawę. Piosenkę można chyba interperować na tysiące sposobów.
Hm, siedziba bogów?
Czyli że bogowie nie mają wpływu na ten absurd?
Ech, nie mam siły już tego analizować. To jest zbyt genialne na mój młody umysł.
Podsumowując: akcja piosenki dzieje się w świecie postapo, gdzie miłość jest zakazana. Jednak dwóch ludzi - mąż i żona łamie te zasady. Niestety, wieczorem zapadają w śpiączkę i są całkowicie poddani władzy, przez co nie mogą się kochać cały czas.
Ach, jakie to piękne.
Weź niech ktoś napisze opko na podstawie mojej interpretacji.
A i tak nie dowiedzieliśmy się, o co chodzi z tym niebem. I z tym sercem.
Ciekawostka: Podczas pisania tego czegoś słuchałam tego. Znacznie milej się pisało...
Ale zerknijcie sobie, co jest następne na playliście. Przypadek? O_o
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz