Spodziewaliście się tego? No, ja też nie. W życiu nie sądziłam, że w szkolnych piosenkach można znaleźć jakiekolwiek drugie dno.
Ale jednak! Podczas gdy pisałam opko, a dokładniej scenę, gdy Sam opowiadała Miłoszowi, że widzi Dole, przypomniał mi się jeden fragment tej piosenki:
Dziś ta nitka się urywa.
Oczywiście, chodzi tutaj o nić życia. Urwanie jej = śmierć. Czyżby ta piosenka opowiadała o śmierci? Przekonajmy się!
Po raz ostatni zadźwięczał dzwonek,
Z dzwonkami jest ciekawa sprawa, bo mogą oznaczać zarówno początek i koniec, lekcję i przerwę, narodziny i pogrzeb. Dlatego wyrażeniem-kluczem tutaj jest po raz ostatni. Wyraźnie widzimy, że chodzi o dzwony pogrzebowe.
szybko minęło te parę lat
Widzimy, że albo Podmiot Liryczny jest bardzo młody, albo jego życie było szybkie i pełne wrażeń.
Każdy z nas pewnie łezkę uroni,
Widzimy, że podmiot liryczny był w jakiś sposób lubiany, skoro wszyscy płaczą. Być może wsadzają sobie cebulę do rękawiczek, jak te kobiety w renesansie na pogrzebach męża, ale jednak płaczą.
zanim odejdzie w daleki świat!
Wyraźnie widzimy, że PL (nazywajmy go tak) wierzy w życie po śmierci, które określił jako daleki świat. Stawiałabym reinkarnację, ale w sumie niebo też może być.
Do widzenia Przyjaciele
Wyrażenie do widzenia nie ma takiego pesymistycznego wydźwięku jak żegnaj, wyraźnie zawiera w sobie nadzieję na powtórne zobaczenie. Jest to potwierdzenie teorii, że PL wierzy w życie po śmierci, i że spotka się ze swoimi przyjaciółmi.
Dobrze wiedzieć, że PL ma przyjaciół. A może oni są udawani? W końcu jak ktoś ma dużo przyjaciół, nie ma ani jednego. Cóż, tego nie wiemy.
Wspólnych spraw mieliśmy wiele
Przyjaciele musieli nie być aż tak bardzo udawani, skoro mieli wspólne sprawy. A może z przymusu? A może ci przyjaciele wcale nie byli fałszywi, i teraz wcale nie udają płaczu? Piosenko, czy dasz nam odpowiedź na te pytania?!
Dziś ta nitka się urywa,
coś się kończy a coś się zaczyna
Idealne do zaśpiewania na pogrzebie. Kończy się życie na brudnej, zepsutej do swego jądra Ziemi i rozpoczyna się nowy świetlisty świat!
Gdzieś tam na ławce zostało serce,
które wyryłeś Jolce czy Elce
Teoretycznie jest to metafora do wyrytych na ławkach rhomantycznych rysunków. Wyszukiwacz twierdzi jednak inaczej.
Serce = zakochanie
Zostało = te uczucie wciąż trwa
Wyrycie = uczucie bardzo trwałe
Ławka = symbol cierpienia, więzienia
Czyli dosłownie ten fragment oznacza, że PL się zakochał w kimś, na zabój i na zawsze, ale ta osoba go nie chce. Więc PL cierpi, czuje pustkę, ma wrażenie że jest uwięziony przez swoją miłość.
Osobiście rozumiem.
Jakiś inicjał pierwszej miłości
pozostawiłeś na wiele lat
Pierwsza miłość, która trwała wiele lat.
Czyżby PL popełnił samobójstwo z miłości?!
Trudno się rozstać, ale już trzeba,
Dwie opcje: albo śmierć naturalna, albo faktycznie samobójstwo, a PL nie widzi już jakiegokolwiek sensu ciągnięcia tego.
na pożegnanie uśmiech mi daj
PL chce, żeby ktoś był uśmiechnięty. Zakładam, że chodzi o jego miłość.
Ta, chciałby. Na pogrzebach wypada być smutnym
Te chwile które tu przeżyliśmy,
zostaną w sercu przez wiele lat.
PL wierzy, że po śmierci będzie pamiętał swoje życie na Ziemi. Fajnie by było.
No, to tyle! Mam nadzieję, że znalazłam całe drugie dno tej niesamowicie smutnej, a teraz jeszcze smutniejszej, piosenki. A może coś mi jeszcze umknęło?
W każdym razie, to wszystko przez ten fragment z nitką!! xD
Do widzenia, przyjaciele!
***
A, i taka malutka sugestia. Mógłby ktoś trochę, jakby to powiedzieć... Polecić tego bloga? :PP Walczę z kijowym zasięgiem! xD
Ale oczywiście nie zmuszam, wiadomo. :D
***
A, i taka malutka sugestia. Mógłby ktoś trochę, jakby to powiedzieć... Polecić tego bloga? :PP Walczę z kijowym zasięgiem! xD
Ale oczywiście nie zmuszam, wiadomo. :D

no fajne
OdpowiedzUsuń