Zastanawiałam się wcześniej, czy może nie zmienić swojego życia o 360 stopni zakładając kanał na YouTube. Może byłoby śmiesznie, nagrywałabym jakieś hehe filmiki albo robiła przeróbki. Ale tak:
- te filmy czymś trzeba nagrać, a ja nie mam czym, a mój RiGCz jest na tyle duży by mi nie pozwalał na nagrywanie ziemniaczanym telefonem
- potem te filmy trzeba zmontować, a ja nie mam ani programu i czasu
- a potem czekać aż to się prześle, a to już w ogóle chujnia
Dlatego bawię się w blogi jak w jakimś 2009. Siedzisz trochę, walisz w klawisze, klikasz publikuj, i już, masz dzieło sztuki. Tzn. ja tak robię, wiem że porządni ludzie mogą siedzieć nad notką przez rok.
Ale mój brat jest YouTuberem, nagrywa mappingi i jakieś filmiki z minecrafta, i gada coś do siebie. Jest to bardzo zabawne. Ma kilkanaście subskrypcji i tyle samo łapek w górę niż w dół. Pamiętam jak dwa lata temu miał inny kanał, to gdy się dowiedziałam, to razem z internetowym ziomeczkiem dawaliśmy masowo łapki w dół i hejcące komentarze. Jest mi wstyd, ale cóż, byłam człowiekiem pełnym nienawiści.
Nigdy nie hejtujcie ludzi, pamiętajcie, szerzcie miłość i kwiatki! I do zobaczenia!

"porządni ludzie mogą siedzieć nad notką przez rok" to ja i mój post o włoskim cieście
OdpowiedzUsuńbo ja dokładnie ciebie miałam na myśli xD
Usuń