sobota, 25 maja 2019

szkut jest wannabe pisarzem

Wspominałam kiedyś, że piszę opka? Pewno tak.
Ogólnie, ostatnio przeglądałam sobie konkursy literackie i może w którymś wezmę udział i zdobędę jakieś piniondze i w ogóle. Ale średnio z weną.
Teraz przepisuję moje jedno opowiadanie. Tytuł roboczy to Wiatr, ale z pewnością go zmienię, bo jest zdecydowanie za mało poetycki. Pewnie będą jakieś Wietrzne Doliny, Wichrowe Wzgórza (kurde, już istnieje taka książka:c), Wiatr Tańczący W Drzewach i jeszcze jakieś nie wiadomo co. W skrócie jest to taki niby thriller, o dzieciaku który ucieka z domu i trafia do dziwnej wioski w której wszyscy czczą jakiegoś Anioła. Za trzy, cztery lata ją wydam i będę bogata, może i Nobla dostanę.
Mam jeszcze jedno opko. W sumie śmieszne, bo zaczęłam je pisać już w tamtym roku i nawet na Wattpada wstawiałam. xD Ostatnio trochę zmieniłam, w tym wiek głównej bohaterki i jej motywacje bo była płaska strasznie. Nie lubię płaskich bohaterów. Ale mi się nie chce tego pisać ostatnio. Nawet nie pamiętam, jaki miało tytuł, coś z Nieskończonością. Było o tym, że taaaki POTĘŻNY duch nazywany Nieskończonym się odpieczętował i dwóch głównych bohaterów miało uratować świat. Fantasy.
Iii jeszcze pisałam jedno opko w tamtym roku, jakoś w czasie egzaminów. To była komedia o lasce która spotyka Onych, czyli smutnych panów w garniturach trzymających kontrolę nad światem. I byli też kosmici. Muszę to kontynuować, bo memiczne i śmieszne miało być ale nie wiem, czy mi wyjdzie.
A już schodząc z tematu, to gram sobie ostatnio w MSP. Miałam o tym bloga, w sumie wciąż mam, ale nie chce mi się go pisać. A tak wygląda moja postać:

Kiedyś miałam włosy w kolorze jajecznicy i zawsze nosiłam maskę, ale zmieniłam wizerunek. Zapraszajcie do znajomych jak macie konto!
No to ja kończę. Idę pisać. Zdu piękne muffinki. Źródło.



Papa. 

2 komentarze: