niedziela, 2 czerwca 2019

rowerek

Wspominałam kiedyś, że lubię jeździć na rowerze. Wspominałam też, że mój rower to złom i chcę go zrobić na różowo (różowy to nadkolor). Jednak nie chciało mi się już czekać i pojechałam sobie w krótką trasę. Jest u mnie na wsi kilka polnych dróg. Nic tamtędy nie jeździ, z wyjątkiem traktorów. Jako że dzisiaj niedziela, traktorów nie ma, więc było pusto, nie ma szans by ktoś dojrzał mój złom. Ładnie, bo las, kwiatki śliczne, ptaszki śpiewają. No ale droga. Wiedziałam, że tak wygląda, bo czego się spodziewać po polnej drodze? Piach, gruz, góry, doliny, kamienie. Gdy wróciłam, myślałam, że wyzionę ducha, ale w gruncie rzeczy fajnie było zjeżdżać z takiej kamienistej górki. Wjeżdżanie na nią nie było już takie fajne.
Co ciekawe, google maps twierdzi że tam jest przeważnie płasko. Chuja tam. Może nie ma wielkich wzniesień, ale było ciężko. Google maps twierdzi też, że droga ta zajmuje 8 minut. xD Mam wrażenie, że mi zajęła z 20.
Pewnie to z moją kondycją jest słabo, ale grunt, że dałam radę. Muszę tak jeździć codziennie. Zostanę kolarzem.
W ogóle, zabawne jest to, że rok temu byłam całkowitym piwniczakiem, a teraz nie chce mi się siedzieć w domu. Dojrzewam chyba. Ale to dobrze, bo nie być ani razu w takich ładnych lasach na rowerze a mieszkać obok 16 lat to fstyd.
Zdu, idealny rowerek. Właśnie taki efekt chcę osiągnąć.
W ogóle to zapraszam na mój tumblr. Wstawiam tam ładne rzeczy, zwierzątka, widoczki, Hanyuu, rysuneczki, memesy, feminizmy i lgbtizmy. Każdy znajdzie coś dla siebie, zapraszam! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz