Mieliśmy super maj, chodziłam po szkole w kurtce bo było tak zimno, a wszystko co było na ogrzewanie poszło na zimę. A teraz jest tak okropnie gorąco, że aż dreszcze mnie przechodzą na myśl, że może być gorzej. Na rowerku nie pojeździsz, chyba że po 20, ale wtedy już nie mam energii na to. Weź tu dogódź swojej duszy.
Chciałabym pojechać na kebsa trzy miejscowości dalej, ale o tej godzinie już go zamykają. Słabo.
Wróciłam do anime. Obejrzałam po raz drugi Madokę, przypomniałam sobie za co tak pokochałam ten serial i jego bohaterki, dostrzegłam też parę rzeczy na które wcześniej nie zwróciłam uwagi i chyba aż napiszę oddzielnego posta.
Włączyłam też pierwszy odcinek Toradory, bo będzie dobre mówili, ale nie wiem, jakaś baba włamuje się chłopu do domu, bije go mieczem niczym Kaczmarski gitarą, wrzeszczy i nie wytłumaczy o co jej chodzi, tylko bije i wrzeszczy. Głupie jakieś, ale może nie rozumiem głębi. I jak lubię głos Rie Kugimiyi, to zawsze mam wrażenie, że ma wbudowany autotune.
A i jeszcze jeden odcinek Charlotte. Kiedyś miałam fazę na anime od Key (nawet w dwie gry zagrałam), ale tego nie obejrzałam i Little Busters jeszcze i Rewrite, bo podobno anime ssie. Jak na razie to wiem tylko że nie lubię protaga i czuję niepokój do głównej baby, ale będę kontynuować. Tylko 13 odcinków w końcu, a dla Key mogę dużo znieść. Nawet nie wiem, za co ja ich tak lubię. To przecież serie o upośledzonych dziewuszkach z przerostem oczu.
A jak przy głupich serialach jesteśmy, to zaczęłam oglądać Plotkarę. XD Czytałam książkę. Głupie to ale fajne, guilty pleasure idealne. Lubię Serenę, jest taka wesoła i pozytywna.
A przed chwilą zaczęłam kontynuować opko!!!! Jest progres. Wciąż nie mam pomysłu na kreatywny i poetycki tytuł. Może ktoś mi wymyśli. Chętnie przyjmę cokolwiek, byle pasowało na kilkutomową sagę.
No dobra, to chyba starczy. Na zdu gif z drugą najlepszą waifu, Homurą Akemi. 💕 W ogóle mam zdecydowanie za mało obrazków z nią na telefonie, chlip.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz