No to macie pierwszą cześć mojego komykszu! Powiem wam, że w oryginale było nieco bardziej sensownie, w każdym razie Marika wcale tak szybko nie zgodziła się współpracować ze smutnymi panami w garniturach. ;) Ale gdybym miała tu opisać ich całą dyskusję, to by wyszło z 30 kadrów, a nie 8. Po co utrudniać życie. I by było pewnie mniej śmiesznie, o ile w ogóle jest. Może się rozkręcimy. :P
Do zobaczenia!
Do zobaczenia!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz