czwartek, 4 lipca 2019

wciąż piszę

Źródło foteczki
Ale jest super pogoda, ach. Dzisiaj jest wręcz zimno! Tak powinno być całe wakacje.
Bardzo mi się teraz dobrze pisze. Mam już 1/3 opka, wstępny projekt okładki (czekam aż mi brat udostępni komputer by podłączyć skaner ._.). W ogóle śmieszne, ale swoje opko piszę w zeszycie jak jakieś zwierzę*, i dopiero przepisuję na komputer. W zeszycie można robić dopiski na marginesach, które pomagają. Albo udawać, że się uczysz, ale to działa tylko w roku szkolnym.
Jak przepiszę sześć rozdziałów i zrobię okładkę dodam do internetu, obiecuję.

Słucham ostatnio muzyki gatunku łup łup. Ten utwór jest ciekawy:


Podobno każdy to zna, ale mało kto zna tytuł. I to prawda, gdy dzisiaj włączyłam, miałam wrażenie, że już to słyszałam. A wy, jak macie?
Łup łup z lat 2000 jest wspaniałe ogólnie. To muzyka dla mnie stworzona. Jebać rock i metal**.
A to jest taki kozak:


Znałam House Baby już wieele wcześniej, nawet mam sentyment, ale to była inna wersja, ta popularniejsza. Teraz mi się już trochę znudziła, więc męczę tę. To jest doskonałe, argh. YOU YOU GOT GOT HOUSE GOT.

Pamiętacie PetShopy? Dzisiaj koleżanka mi przypomniała o istnieniu tych zabawek i chciała, bym jej sprzedała. Dobre i trzy dyszki, kupię sobie jakąś mangę (jestem OKROPNIE do tyłu z polskim wydaniem Higurashi!!!) albo Wiedźmaka kolejnego, bo dwie książki mi zostały do kompletu.
Skoro jesteśmy przy zabawkach, to najbardziej się lubiłam bawić kucykami. Każdy miał swoją smutną historię, stałe imię, charakter i rodzaj magii. Taka np. Gwiazdka, pegaz o maści żółtej i różowej grzywie, była córką królowej, księżniczką i prawdopodobnie chorowała na borderline i potrafiła z miłej koleżanki stać się sadystką która zamyka przyjaciół w piekarniku. xD Lubiła też imprezować z tymi złymi i miała dziecko w wieku trzynastu lat. Albo Jagoda, też księżniczka, miała fioletową maść i zieloną grzywę, nad wszystko kochała zwierzątka, ale z Fluttershy nie miała nic wspólnego, bo była chamska dla kucyków i miała głos przypominający połączenie Rie Kugimiyi z starą babą. Kiedyś przerobię te kucyki na ludzi i zrobię o nich komiks dla dzieci. Nawet mam już pomysł wspaniały.

No to tyle, do następnego!

*wcale tak nie uważam, ale kiedyś mi mignął jakiś komentarz typu "wtf kto w tym wieku pisze książki w zeszycie", więc nawiązuję
**tego też wcale nie uważam, ale fajnie się niektórzy triggerują

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz